Emocje, Sztuka i Wyjątkowy Wieczór we Wrocławiu

21 kwietnia 2023 roku – ta data na długo pozostanie w moim sercu. To właśnie wtedy, w gościnnych progach wrocławskiego CAL-u (Centrum Aktywności Lokalnej), odbył się wernisaż moich prac. Dziś, z perspektywy czasu, wracam do tych chwil z ogromnym uśmiechem, choć muszę przyznać, że droga do tego wieczoru była pełna emocji i… niemałego stresu!

Przygotowania pełne pasji

Zanim pierwsi goście przekroczyli próg galerii, za kulisami działo się mnóstwo rzeczy. Przygotowanie wystawy to nie tylko wybór obrazów, ale cała logistyka i dbałość o detale. Tutaj muszę ukłonić się nisko dziewczynom z CAL-u – ich profesjonalizm i serce włożone w organizację sprawiły, że wszystko dopięte było na ostatni guzik.

Zadbały o każdy szczegół, w tym o pyszny poczęstunek, który umilał gościom oglądanie prac i wspólne rozmowy.

Światła, kamera… wywiad!

Jednym z najbardziej ekscytujących (i stresujących!) momentów był udzielony wywiad. Opowiadanie o swojej twórczości, o tym, co mnie inspiruje i co chcę przekazać poprzez moje prace, to zawsze wyzwanie, ale i wielki zaszczyt.

Miłym zaskoczeniem był również upominek upamiętniający to wydarzenie – pamiątkowa statuetka. To piękny gest, który teraz, stojąc na mojej półce, przypomina mi o tym sukcesie każdego dnia.

Co zapamiętam najbardziej?

Przede wszystkim Was – gości. Atmosfera była niesamowita!

  • Morze pozytywnych słów: Każda rozmowa i opinia dodały mi skrzydeł.
  • Radość i wzruszenie: Widok osób, które zatrzymują się przy moich pracach, był bezcenny.
  • Energia miejsca: Wrocławski CAL ma w sobie coś magicznego, co sprawiło, że ten wernisaż był po prostu „mój”.

Dziękuję wszystkim, którzy byli tam ze mną, wspierali mnie dobrym słowem i dzielili te piękne chwile. To był wieczór pełen dobrych wibracji, który naładował moje artystyczne baterie na kolejne miesiące!